Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łucznik 877. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łucznik 877. Pokaż wszystkie posty

26 marca 2014

Stopki raz jeszcze - wstęp do cyklu PRACOWNIA

Tak się cieszyłam, że kurs już za mną i czasu będę miała o wiele więcej - nic z tego! Opatrzność czuwa, żebym się popołudniami nie nudziła :) i to bynajmniej nie za sprawą szycia...

Nic to, czasem czas na to szycie znajduję, jak np. w weekend - ale o efektach innym razem.

Dziś, kiedy to szyłam jedną z zamówionych spódnic, pomyślałam, że warto byłoby wrócić do tematu stopek do maszyn. Mimo, że na wielu blogach temat ten już się przewijał, postanowiłam i tak co nieco, co wiem i co przetestowałam, napisać. Sama często szukam sprawdzonych informacji na innych blogach, więc postaram się tą "bazę wiedzy" uzupełnić, aby kolejnym było łatwiej :)

I tak oto tym postem rozpoczynam cykl dotyczący pracowni krawieckiej.

Dziś krótko, w ramach wstępu pokazuję stopki, które aktualnie mam "na stanie" :)
(zdjęcia wieczorne, więc wybaczcie, proszę)



Stopki, które otrzymałam w zestawie z moją maszyną do szycia:
1. Stopka uniwersalna
2. Stopka do wszywania zamków
3. Stopka do przyszywania guzików
4. Stopka do dziurek
5. Prowadnik do pikowania (stopką nie będący, ale zestaw uzupełniający)


Stopki, które zakupiłam dodatkowo na allegro:
6. Stopka do zamków krytych
7. Stopka do ściegu overlockowego
8. Stopka do obrębiania


I najnowsze moje nabytki:
9. Stopka z rolkami
10. Stopka do ściegu krytego.

Kiedy zaczynałam szyć na staruszku Łuczniku 877 marzyły mi się stopki ułatwiające to szycie, jak chociażby stopka do zamków krytych, których wszywam najwięcej, no i stopka do ściegu overlockowego. Problem stanowił jednak wiek maszyny i to, że stopki do niej były trudno dostępne. Szukałam długo, bardzo długo, zanim znalazłam złoty środek - uchwyt do stopek typu MATIC:

Jak już kiedyś pisałam, do staruszka Łucznika 877 pasuje uchwyt niski. Mając taki uchwyt możecie użyć każdej dostępnej stopki MATIC. Zanim jednak w końcu udało mi się ustalić, czy pasować będzie uchwyt niski, czy wysoki, minęło sporo czasu, wiele się naszukałam i trochę nadenerwowałam, że informację znaleźć jest trudno.

Na tych stopkach na pewno nie poprzestanę, bo w miarę jedzenia (ups... szycia) apetyt rośnie :)

Po tej krótkiej prezentacji spodziewajcie się opisu i mojej opinii na temat każdej ze stopek. Część z nich na blogu już się pojawiła, ale po czasie, jaki minął od ostatniej prezentacji część ze stopek zyskała nowe zastosowanie :)

A może o którejś z przedstawionych chcielibyście poczytać jako pierwszej? Na wszelkie propozycje i prośby jestem otwarta.

Pozdrawiam,
MONAfaktura

24 listopada 2012

Obszywanie dziurek

Szaro, buro za oknem, czuję się, jakby ciągle noc była - nienawidzę takiej pogody. Przez nią nie mam na nic ochoty. Tyyyle miałam planów na dziś, a nic właściwie z nich nie wypaliło. Chciałam skończyć z poprawkami koszuli, którą kupiłam jakiś czas temu, ale jakoś serca i cierpliwości do tego mi brak.

Tak całkiem tego sobotniego przedpołudnia nie zmarnowałam. Przetestowałam Łucznikowy sposób na obszywanie dziurek na takiej staruszce maszynie jak moja. Sposób znaleziony w instrukcji obsługi maszyny - znalezionej z kolei w internecie, bo po oryginalnej śladu nie ma. I powiem Wam, że sposób ten zdaje egzamin :) Co prawda moja dziurka nie wyszła taka idealna, ale i tak jest dobrze :) Podzielę się z Wami tym sposobem (być może bardzo dobrze znanym, ale dla mnie to coś, czego próbowałam pierwszy raz).

Obszywanie dziurek ćwiczyłam na skrawku materiału, który podkleiłam fizeliną, żeby go usztywnić.Guzik przyłożyłam do skrawka, oznaczyłam jego szerokość kredą krawiecką i narysowałam linię wyznaczającą położenie dziurki:



Igłę ustawiłam w pozycji środkowej, szerokość ściegu największą, jaką ma moja maszyna (choć i tak nie jest duża), a długość ściegu poniżej 1 - patrz zdjęcie :)

Szycie rygielka zaczęłam dwa milimetry dalej, niż miałam zaznaczone po to, aby dziurka nie była za luźna.

Wykonałam kilka ściegów na długość około 2 mm:

Następnie ustawiłam igłę w pozycji "na lewo", a szerokość ściegu zmniejszyłam o dwie szerokości (długość ściegu cały czas ta sama):

Przeszyłam wzdłuż linii, którą sobie narysowałam, kończąc na poziomej kresce, ustawiłam igłę na położenie środkowe i szerokość ściegu największą, przeszyłam około 2 mm. Materiał odwróciłam w igłą w górze, następnie przekręcając pokrętło igły wbiłam ją z lewej strony drugiego rygielka, tak jak na zdjęciu:

Wróciłam do ustawienia igły w pozycji "na lewo" i z mniejszą szerokością ściegu, i przeszywałam tak "w drodze powrotnej" aż do pierwszego rygielka:

Następnie aby ścieg był trwalszy powtórzyłam szycie rygielka. Tak wyglądała dziurka po przeszyciu:

Na końcu oczywiście należy dziurkę rozciąć nożykiem, który ja podkradłam swojemu M :)

No i jedno spojrzenie na gotową dziurkę :

i zapięty guziczek:

 Sama sobie udowodniłam, że bez stopki do obszywania guzików i opcji automatycznego obszywania można to zrobić :) Także póki nie dorobię się nowej maszyny, to taki sposób będzie jak znalazł i nie będę musiała się bać szyć bluzek na guziki :)

Mam nadzieję, że komuś się to przyda :)

14 października 2012

Recenzja stopki i kolejna spódnica

Witajcie!

Chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat jednej ze stopek, którą jakiś czas temu kupiłam (a o czym pisałam TU), ale może od początku.

Jakiś czas temu, w pewien piękny piątek, wybrałam się na toruńską starówkę w celu zakupienia węgielków do shishy, ale mając w sumie sporo czasu postanowiłam odwiedzić kilka mieszczących się niedaleko second handów. Efekty widać na zdjęciu poniżej:


Są to cztery spódnice w rozmiarach większych niż mój :) Grzebiąc w tych wszystkich ciuchach i szukając czegoś, co może mi się przydać sugerowałam się materiałem. Zależało mi, żeby nie był rozciągliwy, bo przecież dopiero się uczę, no i musiałby być odpowiedni na tę i następną, zbliżającą się wielkimi krokami porę roku. Za wszystkie cztery zapłaciłam 15 zł., więc w sumie niedużo :) Pakując do torby już miałam plan, co z nich zrobię. Odstawiając na bok plany z czarną sukienką zabrałam się do szycia. Na pierwszy ogień czerwona spódnica z podszewką. Okazało się, że w pasie jest na mnie akurat, więc tu nie musiałam niczego poprawiać. Wymieniłam jedynie zwykły zamek na zamek kryty (niestety nowo zakupiona stopka do zamków krytych nie spełnia moich oczekiwań, dlatego będę szukać lepszej). Spódnicę skróciłam, obrzucając brzegi zwykłym zygzakiem (bo ściegu owerlokowego mój staruszek Łucznik nie ma) i zwęziłam. Przy obrzucaniu zwłaszcza podszewki - cienkiej, śliskiej, delikatnej tkaniny - niesamowicie pomogła mi stopka do ściegu owerlokowego.

Na zdjęciach niżej jest stopka pokazana w trakcie szycia. Białymi strzałkami zaznaczony jest specjalny bolec, który zapobiega ściąganiu się ściegu, natomiast zielonymi strzałkami zaznaczyłam taki języczek, dzięki któremu materiał jest szyty dokładnie przy brzegu ni nie przesuwa się.



Stopka okazała się swojego rodzaju wybawianiem przy obrzucaniu brzegów. Dzięki niej jakoś to wszystko wygląda, zresztą zobaczcie sami.
Tu jest podszewka obrzucana z pomocą tej stopki:


A tu po obrzuceniu ze stopką uniwersalną:


I porównanie obu ściegów:


Prawda, że jest różnica? :) Już uwielbiam tą stopkę :)

No i na szybko - spódnica przed:


I zdjęcia po :)


Miała być jeszcze baskinka, ale materiału za mało zostało :(

p.s Wybaczcie jakość, ale fotografa brak ;)


1 października 2012

MONAfakturowe zakupy internetowe - stopki

Dziś troszkę o zakupach. Sprzętowych oczywiście :) Wspominałam w poprzednim poście o stopce do wszywania zamków, która podczas szycia uległa zniszczeniu... Długo szperałam w internecie, długo szukałam stopki odpowiedniej do mojej maszyny. Z racji tego, że maszyna stara, to bardzo trudno było tą stopkę znaleźć. Ale od początku. Moja maszyna to staaaary Łucznik 877 (jeden z typów 800, gdyby kiedyś było to komuś potrzebne) i wygląda tak:




Moi rodzice dostali go w prezencie ślubnym równe 25 lat temu, a służy wiernie do dziś i zupełnie nie mam mu nic do zarzucenia - nie ma to jak sprzęt z tamtych lat - nieśmiertelny :)

W moich planach szyciowych pierwsze były spódniczki, z racji swojej szyciowej prostoty. Takie spódniczki najlepiej wyglądają z zamkiem krytym, więc zaplanowałam sobie, że kupię specjalną stopkę. W największej pasmanterii na toruńskiej Starówce (wybór tam jest naprawdę przeogromny) miałam do wyboru dwie stopki - jedną, plastikową za 15 zł., drugą metalową za 43 zł. Umawiając się z panią zza tzw. "lady", że jeśli nie będzie pasować, to można zawsze wymienić wybrałam tą tańszą (wiem, wiem - mój M też mi zawsze powtarza, że lepiej kupić porządne a raz niż przepłacać dwa razy za produkt niższej jakości, ale kupiłam...). A oto ta stopka (zdjęcie pobrane ze strony okazje.info.pl):

Pasowała, a owszem, ale po wszyciu jednego zamka pękła. M wykrakał, ale podwójnie. Po pękniętej stopce kupiłam metalową na allegro:




Okazało się, że nie pasuje do mojej maszyny, bo jest zbyt wysoka. Miałam ją zwrócić, ale nie zwróciłam - za długo zwlekałam z wysyłką, teraz to już pewnie tamten sprzedający nie przyjmie jej z powrotem. Może ktoś z Was jest zainteresowany? Chętnie odstąpię tą stopkę, oczywiście za cenę niższą niż na allegro :) Drugi raz więc wyrzuciłam pieniądze w błoto. Ehhh.... 

Po tym zakupie zaczęłam szperać w internecie, szperać i szukać, czytać i oglądać, mierzyć i porównywać i w końcu znalazłam!!! Jupi!!! Bardzo popularny jest system Matic - czyli zatrzaskowy system szybkiej wymiany stopek. Musiałam kupić uchwyt stopki (do mojego Łucznika typu 800 pasuje typ niski). Uchwyt wygląda tak:


Do uchwytu dokupujemy teraz stopki, np. do wszywania zamków krytych...



... do ściegu owerlokowego, również do obrzucania zwykłym ściegiem zygzakowym....


... i do obrębiania...



i wiele, wiele innych. Na dziś poprzestanę na tych trzech, których jak sądzę używać będę najczęściej. Jeśli szycie mnie wciągnie na tyle, żeby myśleć o poszerzaniu szyciowego asortymentu, to oczywiście nie omieszkam zakupić kolejnych stopek ułatwiających (s)życie :)

Oprócz zestawu stopkowego kupiłam też trzymaki do szpulek, które zgubiłam bawiąc się w dzieciństwie tą maszyną :)


No i to chyba na tyle zakupów (chociaż zdania od "no" zaczynać się nie powinno, to ja pozwolę sobie czasem złamać tą zasadę ;) ). Wszystko kupowałam na allegro, u tego samego sprzedawcy, który okazał się uczciwym człowiekiem, błyskawicznie wysyłającym paczuszki - kliknęłam na "Kup teraz" w środę wieczorem, a w piątek mała paczuszka czekała w skrzynce na listy :) W piątkowy wieczór miałam gości, w sobotę wyjechaliśmy z M i paczką znajomych do leśniczówki, wróciłam wczoraj wieczorem. Nie miałam więc okazji sprawdzić jak się sprawują nowe stopki, ale nie omieszkam spróbować ich i swoich sił w najbliższym czasie.

Na dziś może już koniec, wytrwałości życzę tym, którzy w ogóle zaczęli to czytać :)

Dobrej nocki!



Edit
04.10.2012

Jak zwykle zapomniałam czegoś dopisać.
Chciałam pokazać Wam jeszcze jak wygląda jedna ze stopek zamocowana na uchwycie (ja niestety szukając odpowiedniego wyposażenia nigdzie nie znalazłam takiego zdjęcia, dlatego pomyślałam, że się przyda).

Tu stopka zamocowana na uchwycie:


 Tu już zamocowana do maszyny:



Dla porównania oryginalna stopka do mojego Łucznika:


Teraz w końcu post jest pełen :)