4 grudnia 2014

Pepitka vol. 1

Od jakiegoś czasu zajęć popołudniowych mam coraz więcej i niestety raczej nie szyciowych. Wracam do domu bardzo różnie, najczęściej koło 20, wtedy dopiero jem coś sensownego i mam ochotę już tylko położyć się do łóżka. Dlatego cisza - na blogu, na fejsiku, u Was... Mimo wszystko lubię swoje życie takie, jakim jest :) to tak optymistyczny akcent na dziś.


Nad spódnicą nie ma co się dużo rozpisywać - z dresówki pętelki w pepitkę, z tego samego wykroju co TA i TA, standardowo metalowy zamek (innego na stanie nie miałam), a zamiast paska odszycie, które sama sobie skombinowałam (jeśli mi się uda, będzie mini-tutek). Dresówka jest świetna - odpowiednia grubość, elastyczność, szyje się świetnie. Niestety kupując ją nie zwróciłam uwagi na wielkość pepitki i mimo miłości mojej do pepitki ta jak dla mnie niestety jest za mała, co powoduje, że w oczach się dwoi i troi i patrzeć zbyt długo na nią nie można. Taka mała sprawdza się chyba jedynie w małych rzeczach. Uszyłam z niej też sukienkę, ale ze względu na wzór nie mogę się przekonać...




Pozdrawiam Was z ciepłego łóżeczka :)

28 komentarzy:

  1. Bardzo fajna. Mimo, że fanką pepitki nie jestem, taka prosta spódniczka wydaje mi się absolutnie wyważona jeśli chodzi o wzór. Może będziesz dla niej łaskawsza niż dla sukienki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spódnicę nawet noszę, gorzej z sukienką :)

      Usuń
  2. Mnie się podoba, wzór jest w sam raz i w dodatku świetnie się układa :D
    P.S. szkoda że doba nie jest z gumy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nad długością doby właśnie ubolewam bardzo, bo brak mi czasu, żeby zrobić wszystko, co bym chciała...

      Usuń
  3. Bardzo fajnie wygląda :) Jak Ci się udaje robic takie zdjęcia w tą pogodę? Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      W robieniu zdjęć pomaga mi dodatkowa lampa błyskowa, wydatek stosunkowo niewielki (około 300zł, a są i dużo droższe), a efekt zadowalający. Jedyne co, to aparat do wymiany, ale to już więcej kosztuje...

      Usuń
  4. Dla mnie wcale ta pepitka nie jest za mała! Wygląda rewelacyjnie no i super dopasowana ta spódnica wyszła!! :)
    A dres przez internet, czy stacjonarnie? Takiego jeszcze nie widziałam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Dres kupowałam na jednej z grup fejsbukowych i jestem z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  5. Genialnie wyglądasz ww tej spódniczce! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna spódniczka, metalowy zamek pasuje idealnie. Dobrze, że nie miałaś innego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami braki wychodzą na dobre :) Dzięki :)

      Usuń
  7. Wow ! Wyglądasz w niej re-we-la-cyj-nie ! Fajny jest ten wzór no i świetnie podkreśla Twoją zgrabną figurkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niesamowicie na takie komentarze jak Twój!

      Usuń
  8. Bardzo fajna. A zdjęcia typu "selfie" rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Selfie okryte niezbyt dobrą sławą tym razem okazały się najlepszym możliwym wyjściem :) Dziękuję za miłe słowo :)

      Usuń
  9. Świetnie wyglądasz w tej spódnicy idealnie dopasowana :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Krój tej spódnicy jest dla Ciebie fantastyczny. Możesz uszyć ją we wszystkich kolorach i wzorach:) Sama przymierzam się do szycia spódnicy, ale jeszcze jej nawet nie skroilam, bo inne sprawy tak pochłaniają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc jest to jedyny krój, do którego chętnie wracam - sprawdza się zawsze :)

      Usuń
  11. Uważam, że jak na spódniczkę w całości tego wzoru to jest akurat. Ładnie się prezentuje, duży wzór to może z dodatkiem jednolitego koloru. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusisz tą pepitką choć za nią jakoś nie przepadam.W spódniczce wyglądasz "pierwsza klasa"!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pasuje Ci taki krój :) Bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ją nosić- i to jest chyba dowód na to, jak bardzo udany jest to uszytek (w miim subiektywnym odczuciu) :)

      Usuń

Każdy, nawet bardzo króciutki komentarz, bardzo mnie ucieszy :-)